Ayashe
Ayashe.blog.interia.pl
<< Maj 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Księga gości
 
O mnie
Ayashe
Słówko o mnie
Zobacz mój profil
Oddaj głos na mojego bloga!
Aktualna liczba głosów:
 
12
Statystyki
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
 
32
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
 
1
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
 
0
Notki
Prolog 2011-10-07
Od razu na wstępie przepraszam, że tak długo to trwało, ale cóż... obowiązki :/  Prolog napisałam już wcześniej, ale nie miałam kiedy go tu wrzucić... Koszmarnie krótki, ale jest...
 __________________________________________________________________________
Był środek nocy. W całym królestwie panowała niczym niezmącona cisza. Nagle rozległ się tętent końskich kopyt. Na zamkowy dziedziniec wjechał oddział zbrojnych. Trzech z nich zeskoczyło z wierzchowców i skierowało się do pałacu. Wpuszczono ich od razu i wprowadzono do sali tronowej. Po chwili przyszedł ciemnowłosy człowiek w średnim wieku ubrany w długą szatę. Zmierzył żołnierzy surowym spojrzeniem. Ludzie pokłonili mu się.
- Wasza Wysokość… - zaczął jeden z nich.
- Kapitanie, wyjaśnij mi, dlaczego zakłócacie mój spokój o tak późnej porze – przerwał mu władca.
- Rozkazałeś nam schwytać jednego z zabójców… tego, który porwał, a później zabił twą córkę…
- I? Złapaliście go?
- Niestety nie, Panie. Prawie go mieliśmy, ale przeszedł przez Piekielne Lustro.
- CO?! Jak śmiesz przychodzić tutaj i oznajmiać, że nie złapaliście tego człowieka, bo złamał zakaz i przeszedł na drugą stronę? Mieliście go tu przyprowadzić bez względu na wszystko.
- Tak, Panie, ale… Mówią, że kto raz przejdzie przez Lustro, już nigdy nie wróci. Może więc lepiej byłoby go nie szukać…
- Jak śmiesz! Zabił moją córkę. Nie spocznę, póki nie ukażę tego, który odebrał mi jedyne dziecko.
- Co mamy robić, Wasza Wysokość?
- Zbierz najlepszych ludzi. Rano zaczniecie przygotowania do drogi. Znajdziecie zabójcę i przyprowadzicie go do mnie.
- Dlaczego najlepszych? Przecież to zwykły człowiek.
- Nie jest zwykły. Jego ojciec był generałem, a wuj należał do łuczników. Nawet wam się nie śniło, ile ten chłopak potrafi. Jest niebezpieczny i dlatego trzeba go odszukać.
- Tak jest, Wasza Wysokość.
Żołnierze skłonili się i ruszyli do wyjścia. Czekało ich mnóstwo pracy.

Hejka wszystkim 2011-09-23
Witam, jestem Ayashe, dla przyjaciół Ashie :) Będę tu pisała moje opowiadanie... Prolog już jutro... I od razu uprzedzam, że pisałam już wiele opowiadań, ale to będzie zupełnie inny gatunek... mam ogromną nadzieję, że wyjdzie mi to dobrze i że wam się spodoba :) To wszystko na dzisiaj... Dobrej nocy :)
Zobacz serwisy INTERIA.PL